Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szosa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szosa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 kwietnia 2015

TREK vs. FELT


Felta kupiłem 2 lata temu. Rower fajny. Sram APEX, Mavic KSYRIUM EQUIPE ogólnie spoko sprzęt. Rower jednak typowy endurance czyli rodzaj wygodnej szosy do połykania kilometrów w wygodnym trybie. 

geometria ramy jakoś przestała mi odpowiadać szukałem czegoś innego. Kuba ma treka. Podstawowy model ale bardzo przyjemna rama. No i pomysł. SWAP. 

Przeszczepiliśmy razem ramę z jednego modelu do drugiego i takim oto sposobem Trek zyskał srama i koła mavic. Do pełni amerykańskiego szczęścia brakuje jeszcze zipów albo innych amerykańskich kółek. Może kiedyś. 




niedziela, 22 marca 2015

Wiosna




Pierwszy dzień wiosny deszczowy. Pod znakiem testów SCOTT.



Nastała sobota. Pojechałem na 12,00 na testy Addicta team issue. Pogoda deszczowa. pętla hm. nie wie licznika nei miałem ale pewnie z 30 km około. Podjazdy zjazdy. Maszyna niesamowicie sztywna. Najsztywniejszy rower na jakim jechałem. Niczym żelbetonowy sześcian. Sztywność 100%. Reaktywność. stwierdzam że moja szosówka. A jest teraz nowa bo trek to Wigry w porównaniu do Scotta. 





Przemokłem niesamowicie. wodę z butów wylewałem. Potem szybki test Gamblera. Rower zjazdowy. Skoki ze schodów itd. Ale to leci w dół. Jednym słowem. Pręęęędkości przybywaj. Tym to aż chce się skakać. Kellysem to bym 5 razy salto przez kierownice zrobił a tym to po 1 minucie zapoznania się z rowerem przeleciałem schody. 





Niedziela i jazda na Sparku 29. xx1 na pokładzie XTR i w ogóle carbon. No jedzie to baaardzo pewnie i pomimo ze to maszyna na maratony to nie czuć tego. Nie czuć. Powiedział bym że rower delikatne enduro bo jednak jest komfortowy. Siedzi się wygonie. 





Potem jeszcze szybkie skoki po schodach i korzeniach na geniusie 27,5, 160mm skoku i można latać. Jak bym mieszkał w górach to bym kupił. hmmm chyba sparka albo geniusa ale 27,5 bo jednak jest ta zwrotność a tak to zostaje mi mój super zwinny Kellys. I tak jestem z niego zadowolony bo nie XTR-y napędzają rowery. 






wtorek, 17 marca 2015

Testy rowerów SCOTT



W Gorzowie W sobotę niedziele odbyły się testy rowerów Scott.

Napaliłem się na sparka 29 RC. Piękna maszyna. spełniła moje oczekiwania chociaż trasa łatwa i rower nie rozwinął skrzydeł. A czuć było że wyrywa do przodu.


Zapraszam i polecam





wtorek, 24 lutego 2015

Rozpoczęcie sezony 2015.




Tak się rozpoczyna kolejny sezon rowerowy. Sobota. Akcja z Tomkiem. 
Nowy rower. Nowy sprzęt. Trzeba wypróbować. niecałe 70 km wpadło. Mało ale ledwo się do domu doturlałem. 








wtorek, 14 października 2014

Zawody Piotrówka czyli jak kto woli Duatlon rowerowy

Po sobocie jest niedziela. Rzecz oczywista. 

W sobotę oczywiste nie było jeszcze czy pojadę na zawody, pogoda się nie zapowiadała, miało padać miała być lipa, cała sobota pracująca, człowiek się zmęczył. Nie było wiadomo czy pojadę.

Niedziela rano. Wstaje i stwierdzam że jadę na zawody. Zobaczę co się dzieje porozmawiam z ludźmi, w Tamtym roku atmosfera była super wiec stwierdziłem ze jadę. 

Na miejscu spotykam Adriana, pogadaliśmy pośmialiśmy się, potem nadjechał Tomek. Miła atmosfera, ustawiamy się na starcie, Tomek bez numerka ja pół trasy jadę to pojechaliśmy razem. 

Zresztą co tu więcej pisać. Wiele już na ten temat napisali Adrian z Tomkiem

http://robak88.bikestats.pl/

Ja zamieszczę filmik :D



środa, 17 września 2014

Wiatr wieje.


Dzisiaj same ciężkie miny były bo i wybraliśmy się z Kamilem na objazd trasy wyścigu szosowego ( czasówka ) w Sulęcinie.


Oczywiście nie pojechaliśmy tam najkrótszą drogą tylko na około. Wpadło 120 km.

Asfalty były piękne, droga pusta ale górki dały na w kość dość ostro były piękne długie podjazdy, Widoki ładne, ale wiatr. Motywem przewodnim dzisiaj powinien być wiatr bo nie odpuszczał na moment, albo w twarz albo boczny ale tak mocny ze nie dało się prosto jechać.

Ale kto jak nie my. My daliśmy rade. Było naprawdę fajnie. Jesień już w powietrzy robi się tak klimatycznie a tu 25 stopni ciepło. Żal nie wykorzystać pogody. Nie tylko na rower.

Dziwne pozy i maszyny.


Jazda z Kamilem, ustawiana kilka dni temu ale spoko spoko jutro też ruszamy !

Spotkanie na Nowinach. Ruszamy w stronę Górek ale jechaliśmy całkowicie na okrętkę. Najpierw Racław, Baczyna, Kłodawa, Wojcieszyce, Różanki , Wawrów, Górki, i do Gorzowa powrotem też przez Baczynę i Racław. Wiec było kręcenia ale za to wyszło 115 km wiec dobrze, 


Kto zgadnie gdzie jest kamerka temu stawiam cole


Coś dla Tomka bo lubi takie maszynki. Ba, Ładowarka, karetka, straż. wszystko to było by Twoje ale budujesz jakiś bulbulator, czy urwał się jakiś wihajster albo cyngiel w tym czortostwie, w sumie już sam nie pamiętam. 



 Zmiana na dwa palce, 




"cola? piwo? cola ?piwo? piwo? piwo?"


O la Boga, tyle pieniędzy ? To tylko cola i lody :D


Chciał brać zielonego. Ale co by nie mówić dobrze pasuje do naszych rumaków


    


Docieramy do miejscowości Górki. Tutaj jest Bajecznie, Widoki podjazd zjazd robimy sobie rundę bo jak by inaczej. 




Ja chce tu i tu i tam chce jechać !




Dawaj dawaj Mchał, Nie ociagaj się tak. Are are ! Noga nie podaje ? Gumowata się robi ?

Kami pokazał klasę i z blatu zrobił podjazd.



Kamera jest nieubłagana. Same dziwne pozycje. Na początki Kamil wymachiwał coś palcem teraz to ? Akrobata.





Piękne widoki do okoła. Nie wiadomo gdzie się patrzeć.



Napotkaliśmy Pana z takim oto modelem, Ale maszyna. Chciał sie za rower wymienić ale jednak Pan nie chciał.




Patrz jaki fajny bidon mam.



Kopara jechała za wolno i trzeba było wyprzedzać.











Tak oto zakończył się super dzień. Duuuużo zdjęć. Ciżeko coś wwybraćo zarzucam was nieznaczną częścią bo z całego wypadu wyszło 1650 fotek. !

Jutro powtórka. A może będzie jeszcze lepiej.....